Skip to main content

Tusk w prokuraturze...

Wyszedł. Obolały ale szczęśliwy. Chciał odegrać scenkę poszkodowanego i zaszczutego przez obłąkanego Kaczyńskiego, który podobno ma obsesję. Nazwisko J. Kaczyńskiego padło kilka razy co jak na człowieka wolnego od obsesji, musi jednak zastanawiać. Następnie bardzo zwinnie jak wiewiórka (taki pewnie był zamysł), przemknął przez mityczną puszczę ale ręce mu zadrżały. Później było już tylko gorzej. Jakieś nieartykułowany mamrot, jakieś ultradzwięki, zapewne zrozumiałe dla krzyczących jego nazwisko, czyli ok. 17 osób, dało się wyczytać zaniepokojenie na przejętym obliczu. Miało być ich więcej ale chyba wyjechali. Może na Woodstock...
Kroplą goryczy było natarczywe pytanie o Smoleńsk, kiedy to nastąpił zwrot akcji i nagła ucieczka do gmachu prokuratury.
Przypomina mi to scenę z 'Dzienników ze Spandau' - Alberta Speera. Jest tam taka oto scena:

„Z wizytą przyszedł nasz niemiecki lekarz więzienny, doktor Pflucker (…). Opowiedział mi, że trzej uniewinnieni, Schacht, Papen i Fritzche, przed kilkoma godzinami chcieli opuścić więzienie, ale wrócili, bo przed bramą czekał na nich wzburzony tłum. Ponieważ nie wiedziano, co z nimi zrobić, Amerykanie zaproponowali udzielenie im schronienia w więzieniu. Znajdują się teraz na najwyższym piętrze. Drzwi cel są jednak otwarte”.
Uśmiechnąłem się pod nosem...

Comments

Popular posts from this blog

Raduj się Warszawo...

Na nic upokorzenia, katorgi Sybiru, bestialstwo Katynia. Od wielu pokoleń, wśród Polaków mieszkają ci, których stolicą był Petersburg bądź Moskwa. Oni zawsze będą skrzętnie wykonywać wolę i służyć kacapskim interesom i z nimi się identyfikować. Oczywiście dla dobra, bezpieczeństwa i spokoju tego 'kraju nad Wisłą. Oni nawet nie lubią tej dziwacznej nazwy: Polska. Niekiedy bezwiednie ale zawsze po linii. Wystarczy tylko szkodzić Polsce lub tylko pomniejszać jej znaczenie - a car będzie kontent...
Jak kąkol na ziemię żyzną rzucony.
Rok 1894...




Zabójstwo prezydenta

Jesienią zeszłego roku w Polsce odbyły się wybory do władz samorządowych. W zasadzie same wybory, odbyły się bez większych zakłóceń oraz nie zanotowano niczego szczególnego w trakcie kampanii wyborczej, która przebiegła nader spokojnie. W trakcie kampanii politycy i kandydaci nie niepokojeni spotykali się z potencjalnymi wyborcami. Można też nadmienić, że to kandydaci związani lub popierani przez obóz rządzący doświadczali prób zakłócania ich spotkań przez sympatyków lub stronników totalnej opozycji.
Można założyć, że ewentualne próby zamachu na zdrowie lub życie kandydatów mogłyby zostać przeprowadzone bez większych utrudnień. W taki sam sposób prowadził swoją kampanię, zamordowany prezydent Gdańska. Można jedynie dodać, że urzędujący prezydent przystąpił do kampanii, wbrew swym dotychczasowym stronnikom politycznym. Był też niejako dla nich ciężarem.
W państwie oskarżanym o niskie standardy demokracji, gdzie władza oskarżana jest naprzemian o bycie: bolszewikami, faszystami lub nazi…

Obrzydzanie wizerunku Polski i Polaków. Początki...

"Voltaire nienawidził przesądów, zwalczał ciemnotę, propagował liberalizm i rządy oświecone. Niestety, wskutek słabej orientacji w realiach politycznych ówczesnej Europy,
a po części wskutek swojego apriorycznego założenia, dość specyficznie rozkładał na 
mapie Europy swoje sympatie i antypatie. 

Naturalnie, umiłowanym krajem Europy była dla Voltaire'a zawsze Anglia, którą
z uporem przeciwstawiał - jako wzór ustrojowy - własnej ojczyźnie. Nie
przypuszczał oczywiście, że w piętnaście lat po jego śmierci Anglia zwalczać
będzie rewolucję we Francji, zatrwożona radykalizmem politycznym i społecznym
rodaków słynnego pisarza. Drugie jednakże miejsce na skali sympatii
politycznych Voltaire'a dzierżyła Rosja. Imperium Katarzyny II było w pojęciu
pisarza niemal ideałem ustroju oświeconego absolutyzmu, bliskim absolutnemu
liberalizmowi. O tym wszystkim, co Voltaire wypisywał o państwie Katarzyny
II, trudno tutaj się rozwodzić, gdyż zajęłoby to za dużo miejsca. Dość
wspomnieć…