Twarda nauka i teologia rzadko mają ze sobą wiele wspólnego, ale dr Michael Guillen — fizyk, matematyk i astronom, były wykładowca Harvardu — twierdzi, że udało mu się wskazać dokładną lokalizację Nieba. Jego rozumowanie opiera się na współczesnej kosmologii, teorii względności Einsteina oraz na biblijnych opisach rzeczywistości duchowej.
Horyzont Kosmiczny — granica czasu i przestrzeni
Dr Guillen wyjaśnia, że wszechświat nie tylko się rozszerza, lecz także im dalej znajduje się dany obiekt, tym szybciej oddala się od nas. To powszechnie akceptowany fakt, potwierdzony obserwacjami Edwina Hubble’a. W pewnej ekstremalnej odległości — na tzw. Horyzoncie Kosmicznym — dzieje się coś niezwykłego: zgodnie z teorią względności czas ulega tam zatrzymaniu. Nie ma przeszłości, teraźniejszości ani przyszłości. Jest tylko bezczasowość.
Dla większości naukowców horyzont ten to po prostu granica obserwowalnego wszechświata. Ponieważ światło ma skończoną prędkość, a wszechświat skończony wiek, niektóre obszary nie zdążyły jeszcze przesłać nam żadnych sygnałów. Mogą istnieć — ale pozostają niewidoczne.
Pradawne światło i narodziny kosmosu
Najstarszym „światłem”, jakie możemy wykryć, jest promieniowanie mikrofalowe tła — skrajnie rozciągnięta poświata po Wielkim Wybuchu. W pierwszych chwilach istnienia wszechświata światło nie mogło swobodnie się poruszać, rozpraszane przez gorącą plazmę. Dopiero gdy kosmos się ochłodził, atomy mogły powstać, a światło ruszyło w drogę. To właśnie ono dociera do nas dziś jako niemal idealnie jednorodne promieniowanie tła.
Niewielkie fluktuacje w tej jednorodności są kluczowe — to z nich powstały galaktyki i gromady galaktyk. Odkrycie promieniowania tła w 1965 roku stało się jednym z najważniejszych dowodów na teorię Wielkiego Wybuchu.
Przyszłość: znikające galaktyki
Wszechświat rozszerza się coraz szybciej, napędzany przez ciemną energię. W odległej przyszłości coraz więcej galaktyk zniknie z naszego pola widzenia — ich światło nie będzie już w stanie do nas dotrzeć. Nasza lokalna grupa galaktyk pozostanie samotną wyspą w ciemności.
Z naukowego punktu widzenia to naturalna konsekwencja kosmologii. Z punktu widzenia dr. Guillena — może to być obraz Nieba, które rozszerza się wraz ze wzrostem swojej populacji.
Czy Horyzont Kosmiczny to granica Nieba?
Dr Guillen interpretuje tę bezczasową sferę poza granicą obserwowalnego wszechświata jako najwyższy poziom Nieba. Odwołuje się przy tym do biblijnej struktury:
• najniższy poziom to atmosfera Ziemi,
• środkowy — przestrzeń kosmiczna,
• najwyższy — miejsce, gdzie „mieszka Bóg”.
Twierdzi, że materia znajdująca się poza Horyzontem Kosmicznym musi mieć właściwości odmienne od wszystkiego, co znamy — istnieć poza czasoprzestrzenią. Jego zdaniem te właściwości zadziwiająco dobrze odpowiadają starożytnym opisom Nieba jako krainy niematerialnej, bezczasowej, zamieszkanej przez duchy zmarłych.
Nauka i wiara — nie wbrew sobie, lecz obok siebie
W ujęciu dr. Guillena współczesna kosmologia nie obala wiary, lecz otwiera przed nią nowe przestrzenie interpretacji. Nauka opisuje granice obserwowalnego świata. Teologia — to, co może znajdować się poza nimi. Jedno nie musi wykluczać drugiego. Przeciwnie: mogą się uzupełniać, jeśli tylko pozwolimy im mówić własnymi językami.
Rok 1933. Austriacki malarz przejmuje władzę nad narodem teutońskim. Jakoś około tego czasu, niejaki Max Keith biznesman z krwi i kości wprowadza na tamtejszy rynek rasy panów, zamorską ambrozję pod nazwą Coca Cola . Hitlerowscy naziści, jak jeden, zachłystują się specyfikiem. Szajba im odbija i niedługo potem i dziarsko ruszają w bój o "tysiącletnią Rzeszę". Wrzesień '39 i tak dalej... Waleczni wojownicy chleją co raz to więcej CC, jednakowoż, w miarę postępu ekspansji - Nach Osten, przekroczyli wszelkie granice, w tym i przyzwoitości, czem rozzłościli Wuja Sama, któren im kurki z brunatnym napitkiem przykręcił... Walczyć trza a chlać się chce - szto diełać? Kwas chlebowy germańskiemu podniebieniu do gustu nie przypadł. Jest już grudzień '41 i wtedy to nerwowy Adolf zakrzyknął: jak to kudre mol verfluchte! Ni ma kukakula!? To ja biere te całe fabrykie i basta, nie beńdzi nasz tu jakiś Uj Sam, komponentem 7x szantażował! Wtem, rzeczony Max zakrzyk...
Comments
Post a Comment