Rzecz o sekcie Tuska i jego kamaryli... Anatomia polskiego wyznawcy. Esej o ucieczce od rzeczywistości ku nienawiści ... W polskiej polityce coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której ludzie naprawdę rozmawiają o państwie. Zamiast tego widzimy coś, co przypomina zbiorowy rytuał — pełen uniesień, pretensji, poczucia krzywdy i moralnych oskarżeń. Gdyby Eric Hoffer patrzył na to z boku, pewnie wzruszyłby ramionami i powiedział, że to naturalne: tam, gdzie ludzie czują się zagubieni, polityka staje się religią zastępczą. A wraz z nią pojawia się nowy typ człowieka — wyznawca . Nie chodzi o wiarę w program czy wizję. Chodzi o wiarę w emocję , która daje ulgę. 1. Ucieczka od prawdy w stronę świętego gniewu Wyznawca nie ma cierpliwości do faktów. Fakty są niewygodne — nie dają natychmiastowej satysfakcji, nie karmią poczucia krzywdy, nie podtrzymują moralnego oburzenia. Wyznawca chce czegoś prostszego: chce poczuć, że jego gniew jest słuszny, a jego frustracja — z...
Twarda nauka i teologia rzadko mają ze sobą wiele wspólnego, ale dr Michael Guillen — fizyk, matematyk i astronom, były wykładowca Harvardu — twierdzi, że udało mu się wskazać dokładną lokalizację Nieba. Jego rozumowanie opiera się na współczesnej kosmologii, teorii względności Einsteina oraz na biblijnych opisach rzeczywistości duchowej. Horyzont Kosmiczny — granica czasu i przestrzeni Dr Guillen wyjaśnia, że wszechświat nie tylko się rozszerza, lecz także im dalej znajduje się dany obiekt, tym szybciej oddala się od nas. To powszechnie akceptowany fakt, potwierdzony obserwacjami Edwina Hubble’a. W pewnej ekstremalnej odległości — na tzw. Horyzoncie Kosmicznym — dzieje się coś niezwykłego: zgodnie z teorią względności czas ulega tam zatrzymaniu. Nie ma przeszłości, teraźniejszości ani przyszłości. Jest tylko bezczasowość. Dla większości naukowców horyzont ten to po prostu granica obserwowalnego wszechświata. Ponieważ światło ma skończoną prędkość, a wszechświat skończony wiek, niektór...