Skip to main content

Posts

Berliński impuls...

Premier polskiego rządu powiedziała w Auschwitz: - Auschwitz to lekcja tego, że należy uczynić wszystko, aby chronić swoich obywateli. To jedno w zasadzie zdanie, stało się powodem do bezprecedensowego ataku na Premier Beatę Szydło ale tak naprawdę to atak na Polskę i Polaków. Pierwszym, który wykorzystał to zdanie, w zasadzie zasugerował, że coś jest nie tak był D. Tusk. Ograniczenie wynikające z ilości dopuszczalnych znaków na portalu społecznościowym uniemożliwiło Tuskowi sprecyzowanie czego to polski premier nie powinien mówić. Lecz to już wystarczyło, by jego polityczni poddani i wykonawcy jego woli lub tylko domyślający się w lot co wódz miał na myśli rozbuchali problem. Otóż, dopatrzono się lub domyślono, ukrytego przekazu Premier Szydło. Chodzić miało oczywiście o niechęć i wrogość do uchodźców lub imigrantów. Nie ma to większego znaczenia gdyż bardzo szybko polska premier stała się nazistką, faszystką &ct... Nie było już ważne, czy cokolwiek powied...

O pszczole...

Na tatuaż nikt nigdy mnie nie namówi. W żadnej nawet najbardziej chwalebnej sprawie. Osobiście nie mam nic przeciw tatuażowi jako formie jakiejś tam osobistej manifestacji. Ten sposób wyrazu towarzyszy człowiekowi od dawna i poprzez wieki różny też był jego status. W naszym kręgu bywa kojarzony jednak pejoratywnie. Przynamniej tak było do niedawna. Teraz chyba zaczyna przybierać znamiona plagi. Ale nie o tym... W wyniku zamachu terorystycznego w Manchesterze, jako manifestację sprzeciwu przeciw barbarzyństwu wybrano tatuaż właśnie. Jego obrazem jest pszczoła. Może warto dodać, że pszczoła w przypadkiu Manchesteru ma swoje uzasadnienie gdyż mniej lub bardziej formalnie, stała się ona symbolem Mankunów - czyli społeczności Manchesteru od czasów epoki wiktoriańskiej. Jest jakby ligitymizacją ich proletariackiego statusu: working class. Wiadomo, pszczoła robotnica. Symbol ten pojawia się w przestrzeni społecznej więc nie jest przypadkowy. Został zaadoptowany do miejskiego godła w 1842 rok...

Serbia jako pewna ilustracja

Naród serbski i Serbia często wykorzystuje swój wizerunek jako ofiara światowego spisku. Tak dzieje się za sprawą utraconego Kosowa. Kosowa, które było kolebką tego narodu. To sanktuarium ich tradycji tak dla nich drogiej. Serbowie bardzo chcą by świat tak właśnie ich postrzegał. Newielu jednak analizuje proces, który doprowadził Serbów tam gdzie są. Historycznie, Serbowie są nacją bardzo ekspansywną na podbudowie szowinistycznej. Naród owszem waleczny ale jak waleczny tak niebezpieczny i przewrotny. Mały przykład niech posłuży jako serbskie modus operandi. Wskutek ekspansji Imperium Ottomańskiego w XVI, Serbowie chronili się w Wojwodinie będącą od X wieku częścią Królestwa Węgier. Począwszy od połowy XIX wieku, Serbowie podejmowali próby ogłaszania autonomii lub wręcz odrywania Wojwodiny od Węgier, co udało im się skutecznie doprowadzić do końca pod szyldem państwa o nazwie Jugosławia, której byli dominującą nacją. Przy tym zapale w latach 60-tych XX wieku, Serbowie zaczęli zaniedbywa...

2020

19 grudnia dzień zapewne będzie podobny do każdego innego dnia ale jest coś co uczyni ten dzień innym. Do Warszawy nagle zajedzie rewizor z Kremla. Trochę spraw musi rozliczyć, choć lokator Chobielina wywiązuje się bez zarzutów, lecz jak to mówią: pańskie oko konia tuczy.  Rewizor zajedzie ale nie sam, bo okazuje się, że rewizor z Berlina też ma pilne sprawy, którym należ nadać bieg.  Rewizor kremlowski raczej opuści miasto nad Wisłą ukontentowany, będzie miał Tenkraj rok 2015 ogłoszony Rokiem Rosji. Ba, osiągnięte będzie nawet porozumienie w sprawie "Programu 2020". Ten program ma podnieść na wyższy poziom stosunki wzajemne, bo z Kremla wydaje się  jak gdyby miały one szwankować ostatnio choć współpraca idzie pełną parą. Nawet "szkody" zadane Poselstwu, tzn. budka szt. 1 odbudowana, plus gratyfikacja pieniężna będzie wyciągnięta z kieszeni poddanych Tenkraju. Tak więc nie bardzo wiadomo co tu jeszcze naprawiać i jakieś "mapy drogowe" do osiągnięcia le...

Okrągła demokracja.

Od długiego czasu wieszczę, że wszystko wskazuje na to, że tęgie umysły i różni przygodni fachowcy najęci za żołd z kancelarii Tuska, pracują pełną parą by wymyślić skuteczny plan. Ten plan to niedopuszczenie do wyborów by w razie nie przewidzianego ruchu lub zwyczajnej pomyłki wiernego elektoratu, Koteria starciła swą przywódczą rolę. Rozpatrywałem również i warianty siłowe ale jednak, mimo, że Bruksela i Berlin pewnie by odwróciły oczy na ten dziejowy moment by dać Polakom szansę na 'wypracowanie' nowego modelu społecznego współistnienia. Jednak, zdałem sobie sprawę, że to jednak zbyt daleko idące, choć nie niemożliwe. Dziś moje spekulacje przeciął ulubiony przywóca Polaków, ni z tego, ni z owego zaproponował Polakom "okrągły stół". Bezwąsy mieszkaniec Belwederu podchwycił temat i powiedział, że rozważy. Czyżby Tusk chcąc nie chcąc przyznał, że demokratyczne mechanizmy w Polsce już teraz to czysta fikcja? Tylko z kim i o co się chce dogadywać tym razem? Wszystko...